Wisła Czernichów – LKS Kaszowianka

Czernichów, 20 Maj 2007 LKS Kaszowianka rozgrywa kolejne ligowe spotkanie. Tym razem przeciwnikiem naszej drużyny była skazana w tym sezonie na spadek do klasy C Wisła Czernichów. Goście po dobrym początku rundy wiosennej przystępowali do tego meczu w roli faworyta, jednak o tym spotkaniu woleliby jak najszybciej zapomnieć gdyż naszym piłkarzom nic w tym spotkaniu nie wychodziło i ponieśli prawdziwą klęskę.

      Mecz rozpoczął się punktualnie o godzinie 16:00. Rozpoczynają gospodarze, pierwsza akcja prawą stroną, zawodnik z Czernichowa oddaje strzał z ostrego kąta na naszą bramkę, D.Bugajski łapie piłkę na linii bramkowej, lecz przy interwencji robi krok w tył i mamy 1:0 dla Wisły. Druga minuta, znów akcja prawą stroną, tym razem piłka wrzucona na piąty metr, najwyżej skacze zawodnik gospodarzy i jest już 2:0, błędem bramkarza w tej akcji było to, że nie wyszedł z bramki, aby przeciąć dośrodkowanie. Nasi zawodnicy zupełnie przespali początek spotkania, pierwsza sytuacja podbramkowa dla Kaszowianki miała miejsce dopiero ok. 20 minuty. Na ok. kwadrans do końca pierwszej połowy w końcu dobre prostopadłe podanie otrzymał D. Goczał który został sfaulowany w obrębie pola karnego i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł P. Trojan, który pewnym strzałem pokonał bramkarza. GOOOL. Wydawało się, że teraz już będzie tylko lepiej, lecz przed przerwą Wisła jeszcze dwukrotnie trafiła do siatki, i na przerwę schodziliśmy przy wyniku 4:1. W przerwie w zespole z Kaszowa dokonano jednej zmiany D.Bugajskiego na bramce zmienił D.Bieżało. Ten, kto liczył, że Kaszowianka w drugiej połowie rzuci się do odrabiania strat był w błędzie, bo to zawodnicy z Czernichowa zdobyli kolejnego gola. Przy wyniku 5:1 na wyjeździe trudno być optymistą, zwłaszcza, że nasi zawodnicy ograniczali się jedynie do długich piłek adresowanych do napastników licząc, że może, któremu uda się coś wykorzystać. A jednak „taktyka” ta przyniosła efekt, lecz w postaci tylko jednego gola, gdy do dobrej piłki z głębi pola ruszył D.Goczał, słynący ze swojej szybkości, mocnym strzałem pokonał bramkarza.GOOOL. Jednak, aby być obiektywnym trzeba wspomnieć, że Kaszowianka miała jeszcze kilka okazji, nawet stu procentowych i gdyby wszystkie wykorzystała, mogłaby zmniejszyć rozmiary porażki. W samej końcówce jeszcze szóstą bramkę zdobyli gospodarze, i mecz zakończył się zwycięstwem Wisły Czernichów 6:2.
     Piłkarze gospodarzy odnieśli dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie, a nasi zawodnicy, no cóż, teraz to może być tylko lepiej. Szkoda tylko kibiców z Kaszowa, których w Czernichowie było zdecydowanie więcej niż miejscowych.

Wisła Czernichów – LKS Kaszowianka 6:2

Bramki dla LKS Kaszowianka: P. Trojan, D.Goczał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.