Organizacja tradycyjnego domu

Głównym miejscem wokół, którego skupiało się życie mieszkańców wsi był dom. Chaty uboższych miały tylko jedną izbę i komórkę, u zamożniejszych spotykało się dwie izby. Tradycyjny sposób urządzania izby charakteryzował się po tym, że piec i stół zazwyczaj były umieszczone w przeciwległych rogach (układ diagonalny).

Pomysł tego artykuliku pojawił się po wizycie w skansenie w Wygiełzowie, który prezentuje tradycyjną kulturę Krakowiaków Zachodnich. Jak pisał Stanisław Poniatowski (1932, s. 239) istnieje „pewien wspólny dla większości Słowian rozkład sprzętów w izbie. A mianowicie: od pieca stojącego w wewnętrznym przydrzwiowym kącie, idą pod ściana ławy podścienne, obchodzące i ścianę szczytową i »pokucie«, czyli kąt honorowy, przeciwległy piecowi i dalej część ściany licowej. Przed kątem honorowym stoi stół”. Piec i stół dzielą przestrzeń izby na część sakralną i świecką. Podobnie belka stropowa zwana matica jest symboliczną granicą dwóch części domu ” wewnętrznej i zewnętrznej, oswojonej i obcej.(Bajburin 1983, s.145)

W izbie z glinianym klepiskiem stał rozłożysty piec, którego starsza część miała otwarte palenisko i okap do odprowadzania dymu na strych zaś nowsza posiadała już palenisko zamknięte, nakryte żelazną płytą z fajerkami.

Obok pieca stała najczęściej ława przy której spożywano posiłki ze wspólnej misy. Na zdjęciu można z drugiej strony pieca stągiew klepkowa na wodę oraz półka i ławkę do przechowywania naczyń.

Najbardziej honorowym miejscem izby był „święty kąt” ze stołem i obrazami religijnymi, usytuowany po przeciwnej stronie pieca. W chałupach o jednoizbowym wnętrzu mieszkalnym izba była pomieszczeniem wielofunkcyjnym. W okresie jesienno-zimowym koncentrowało się tu życie całej rodziny. Izba była kuchnią, sypialnią, pralnią, dla wszystkich domowników. Przygotowywano w niej karmę dla zwierząt, a w czasie ostrej zimy trzymano przy piecu cielęta i drób.

W ciemnej komórce przechowywano sprzęty i narzędzia do przygotowywania pożywienia oraz gromadzono zapasy żywności. Starannej obróbce poddawano zwłaszcza nabiał: sery i masło, które sprzedawano na jarmarku, często zaspokojenia własnych potrzeb. Za uzyskane pieniądze kupowano niezbędne w gospodarstwie: naftę, zapałki i sól.

Dzieci spędzały najmłodsze lata w drewnianych kołyskach, albo co widać na zdjęciu obok w "husiawkach" zawieszanych do belki.

Na drugim końcu chałupy była stajnia, w niej żłób i „jaśla” na paszę dla bydła oraz koryta dla trzody i grzęda dla drobiu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.