Kaszowianie w XIXw – krytycznym okiem

Jacy jesteśmy, to niby każdy wie, ale jak nas widzą to już nie jest takie oczywiste.
Poniżej zacytuję fragment „Kroniki Szkoły Ludowej w Kaszowie”, dający odpowiedź, z pewnością subiektywną, na tak postawione pytanie.

Czym tak Kaszowianie podpadli – nie odpowiada wprost Kronika musimy poszukać sami. Sama kronika jest spisywana przez kolejnych kierowników a później dyrektorów szkoły i kontynuowana z niewielkimi przerwami od 1871 roku. Cytowany wpis pochodzi z roku szkolnego 1898\1899.
„Ochota do nauki między młodzieżą tutejszą jest bardzo mała, a uczenie nieregularne. Lud tutejszy niedobry, butny, pieniaczy, uparty, niezgodny, samolubny, zazdrosny itd. itd. a dziatwa mała przesiąkła już od dziecka tymi samymi przywarami. Praca w szkole ciężka, niewdzięczna, gdyż materiał bardzo niepodatny. Każdy człowiek inteligentny nawet ksiądz jest dla Kaszowiaków wrogiem – nikogo nie uszanują a zasady socylistyczne i przewrotowe są im najmilsze.”
Michalina Ciąglewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.