Pacyfikacja z perspektywy Liszek

Tę tragedię opisał profesor polonistyki, pochodzący z Liszek Stanisław Rospond, w broszurce "Zginęli na polu chwały".
"…Pacyfikacja w Kaszowie została przeprowadzona 1 lipca 1943 roku. Był to czwartek na zakończenie oktawy Bożego Ciała. Procesję wokół kościoła w Liszkach prowadził ks. prałat Andrzej Parys. Pamiętam, jak przy ołtarzu w absydzie kościoła, zatrzymał się dłużej, błogosławiąc w kierunku Kaszowa, skąd słychać było strzały. Zginęło wtedy 26 osób.

Ciała pomordowanych w Kaszowie pozostały do dnia dzi¬siejszego na miejscu ich rozstrzelania. W drugą rocznicę ich męczeńskiej śmierci, tj. 1 lipca 1945 roku poświęcono ich wspólny grób. Nie dokonano ekshumacji, gdyż uznano, że wy¬bór miejsca pochówku nie miał charakteru dodatkowego bestial¬stwa.
Natomiast w Liszkach ciała zostały pochowane na śmietni¬sku, gdzie woda ściekowa, śmieci i pokrzywy miały oznaczać celowe zhańbienie ciał. Dlatego w Liszkach dokonano ekshu¬macji zwłok i w Wielką Środę, 28 marca 1945 roku, odbył się uroczysty pogrzeb Ofiar pacyfikacji: przeniesiono ciała na miej¬scowy cmentarz. W roku 1950 wystawiono pomnik w Liszkach z napisem-PRZECHODNIU, POWIEDZ OJCZYźNIE, źE WIERNI JEJ

PRAWOM TU SPOCZYWAMY…."

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.